Szkoła pracy cz. 7

Gdyby trzymać się z całą konsekwencją zasad powyższych, to wiedza teoretyczna byłaby udzielana tylko o tyle, o ile stoi w bezpośrednim związku z wymienionymi pracami i ułatwia ich wykonanie. Ale takie bezwzględne trzymanie się zasady byłoby, w warunkach obecnych, rzeczą niemożliwą. Jak w każdym zagadnieniu praktycznym, tak i tutaj musi być zawarty rozsądny kompromis pomiędzy wymaganiami teorii, a wymaganiami warunków chwili. Tak np. historia nie stoi w związku bezpośrednim z kwestiami praktycznymi codziennego życia., pomimo to jednak szkoła nie może się wyrzec nauczania historii. Ale i tu nowe prądy nie wątpliwie nie pozostaną bez wpływu. Uczeń nie będzie otrzymywał gotowego kursu, przystosowanego ad usum Delfini, lecz będzie musiał sam stwarzać sobie obraz przeszłości, za pomocą studiowania poważnych monografii. Przy tym trybie nauczania nie wniesie on ze szkoły zaokrąglonej ale powierzchownej i nietrwałej wiedzy historycznej, jak to się dzieje dzisiaj, natomiast zdobędzie rzeczy daleko cenniejsze, a mianowicie lepsze zrozumienie procesu historycznego, pewnym zmysł historyczny, a nade wszystko zamiłowanie do studiów lub przynajmniej lektury historycznej; skutkiem tego będzie on i po opuszczeniu szkoły rozszerzał i pogłębiał swe wykształcenie historyczne, o co głównie chodzić powinno.

Szkoła pracy wysuwa się dziś na pierwszy plan ruchu oświatowego we wszystkich krajach cywilizowanych; u nas doniosłość tej sprawy jest może większa niż gdziekolwiek indziej, bo my, jako pracownicy, pozostaliśmy w tyle za innymi i to właśnie stanowi największą naszą słabość.

Comments

  1. By Reklama